Recenzje produktów

Kosmetykowy hit czy kit?

Oto i ona – pierwsza recenzja kosmetyków na blogu. Skolekcjonowałam kilka opakowań, niektóre używałam pierwszy raz, inne od dłuższego czasu 🙂

Kosmetyki, o których piszę zakupiłam z różnych powodów. Ja też czasem ulegam efektowi promocji i kolorowemu bannerowi… jak to kobieta 🙂 Nie ma się co czarować 😉 Niektóre kosmetyki trafiły w moje posiadanie jako zamiennik, a zagościły już na stałe w „menu”!

Hit czy Kit? Zacznę od moich perełek, absolutny must have 🙂

MAKE- UP

  • Puder mineralny firmy BARE MINERALS – mój absolutny #1. Wypróbowałam już wszystkie warianty w wersji sypkiej – original, matte oraz veil. Original wymiata! Nie zatyka porów, pięknie wtapia się w skórę. Pozostawia na skórze delikatną mieniącą poświatę ❤️ Daje bardzo delikatne i naturalne wykończenie. Nie zamienię go nigdy na żaden fluid. To nie jest pierwszy puder mineralny jaki stosowałam. Wcześniej używałam „mineralki” z IKOR’a. Jednak BARE MINERALS nie ma sobie równych! Bez problemu zostaje na twarzy 8-10 h. Zakrywa wszelkie niedoskonałości, przy czym nie tworzy efektu maski. W zależności od ilości nałożonych warstw mamy mocniejsze lub delikatniejsze krycie. Aplikacja na początku może być problematyczna, ponieważ jest to puder sypki. Produkt nakłada się ściętym pędzlem typu kabuki. Od 2 lat nie używam żadnych fluidów! Co najważniejsze jest w 100% naturalny.
    Cena to ok 140zł, stacjonarnie znajdziecie go w Sephora. Przy codziennej aplikacji starcza na 6-9 miesięcy.
  • Ziemia Egipska Bikor. Jestem w niej zakochana od lat ❤️ Po pierwsze dlatego, że jej skład jest w 100% naturalny (podobnie jak puder marki Bare Minerals), po drugie dlatego, że daje naturalny efekt na skórze. Po trzecie dlatego, że jest baaardzo wydajna! Mój obowiązkowy w kosmetyczce 🙂
    Cena ok 150 zł. Starcza na… lata 🙂 Tak kochane, na lata, nie miesiące.

WŁOSY

  • Odżywka i szampon do włosów Z. Concept z linii Milk shake – kolejny hit. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej marce i ich produktach. Do momentu, aż obok mojego salonu nie powstało studio fryzjerskie 🙂 W ten sposób z polecenia wpadły w moje ręce cudowne produkty. Moje włosy są, a raczej były, bardzo przesuszone, łamliwe i szorstkie. Od momentu kiedy pierwszy raz zaczęłam stosować produkty tej marki stały się nie do poznania. Moim ulubionym kosmetykiem jest „cudowne mleko” – Incredible Milk 12 effects. Chroni włosy przed stylizacją, promieniami UV oraz ułatwia rozczesywanie. Włosy stają się mięciutkie i miłe w dotyku a dodatkowo obłędnie pachną 😀
    Cena odżywki i szamponu to 80 zł za sztukę w internecie, stacjonarnie taniej 🙂

PIELĘGNACJA TWARZY

  • Kremy marki Freihaut! Hiszpańska marka, która na rynku jest od ponad 25 lat. Jestem zakochana w każdym produkcie, który trafi w moje ręce 🙂 Ale mój stały zestaw to:
  • krem pod oczy z linii EVEN (redukuje sińce pod oczami [serio!], pięknie nawilża i nadaje się pod makijaż). Zawiera takie składniki aktywne jak: tokoferol, lukrecja, kwas hialuronowy i opatentowany składnik chromobright, który działa wybielająco 🙂
    Cena 125 zł. Wystarcza na ok 6 msc.
  • krem do twarzy, do skóry wrażliwej, suchej i z tendencją do naczynek o2 Fluid z linii Oxygen o2. Ma lekką konsystencję, pięknie pachnie i szybko się wchłania- co za tym idzie idealnie nadaje się pod makijaż. Składniki aktywne to: telangyn ( działa łagodząco na naczynka), kwas hialuronowy, Ginkgo Biloba.
    Cena 140 zł. Wystarcza na ok 8 msc.
  • tonik z linii Basic – idealnie odświeża skórę, nadaje jej blasku i delikatnie mrowi pobudzając mikrokrążenie 🙂 Zawiera atomizer, dzięki czemu nie muszę mieć pod ręką płatków kosmetycznych.
    Cena 65 starcza na ok 9 msc.
  • Dodatkowo, kiedy moja twarz potrzebuje szybkiego ratunku, takie SOS na niedoskonałości 😉 stosuję VNG Peel lotion, również z lini Basic. Pięknie radzi sobie z defektami, takimi jak wszelkiego rodzaju wypryski! Zawiera w sobie enzymy octu jabłkowego oraz kwasy AHA i BHA, pieprz cayenne, arnikę, mocznik i olej ze skórki cytryny. W okresie letnim polecam stosować go wieczorem kilka razy w miesiącu. Natomiast w okresie jesienno-zimowym można stosować go codziennie 🙂 W przypadku cer mocno problematycznych nawet 2x dziennie 😀
    Cena 145 zł. Wydajność według stosowania od 6-12 msc.

PIELĘGNACJA CIAŁA

  • Bielenda Golden Oils – i tu ogromne zaskoczenie, bo o ile nie lubię kosmetyków tej firmy (od czasów studiów) i nie sięgam po nie, tak w tym wypadku „zwabiła mnie delikatna drobinka” i to był strzał w 10! Pięknie się rozprowadza, pięknie się wchłania, pięknie pachnie i pięknie mieni się na skórze. Co do nawilżenia, to dla osób, które nie mają ekstremalnie suchej skóry sprawdzi się idealnie 🙂 Polecam!
    Cena ok 40 zł. Wydajny na ok 3 msc.

Dajcie znać w komentarzu poniżej, czy któreś z kosmetyków są Wam znane. Jakie wrażenie na Was zrobiły. Jakich Wy najczęściej używacie i dlaczego? 😘

 

Previous ArticleNext Article

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *